Pokój może być tylko brakiem konfliktu, zawieszeniem broni, powstrzymaniem się od agresji. Pokój może być też dziełem instytucji i procedur. Nie o takim pokoju myślimy. Nie o takim pokoju myślał też nasz patron, Jan Paweł II. Dla niego pokój rodził się z wiary, a wiara zakłada wewnętrzną przemianę. Taka wiara buduje prawdziwą religię. Religia bowiem to zgodnie z łacińskim źródłosłowem, religio, czyli więź. Z tego fundamentalnego przekonania wzięły się spotkania międzyreligijne w Asyżu. Z perspektywy czasu widać, jak rewolucyjna, jak prorocza i jak coraz bardziej potrzebna była ta inicjatywa Jana Pawła II.

            W „Muzyce Wiary – Muzyce Pokoju” tworzymy przestrzeń artystycznych poszukiwań dla twórców, którzy są otwarci na tradycje różnych kultur i religii, i którzy jednocześnie chcą te tradycje wyrazić współczesnymi środkami. Zapraszamy ich do sięgnięcia po eksperyment i improwizację. Chcemy razem z nimi i z naszą publicznością – mówiąc za naszym Patronem – „podać sobie ręce, którym obca jest przemoc, a gotowe są nieść pomoc i ulgę potrzebującym„.

            Pokój, który opiera się na wierze, sięga głęboko i idzie daleko. Pokój to – jak przekonywał papież – „braterstwo ponad wszystkimi granicami. Lecz granice są również w nas – mówił. – Jedność braterska nie polega tyle na zniesieniu różnych ustanowionych związków, ile na przyjęciu i kochaniu kogoś innego, różnego„. A zatem nie „chodzi o zmuszanie wszystkich do mówienia w tym samym języku, ile o uczynienie wysiłku nauczenia się języka innych„. Językiem, którym chcemy się posługiwać, jest język najbardziej uniwersalny. Język, do którego nikogo nie trzeba zmuszać, a nawet język, którego nie trzeba się uczyć. Choć nie zawsze umiemy nim mówić, to zawsze go rozumiemy. To język muzyki.

Michał Łuczewski
Dyrektor programowy Centrum Myśli Jana Pawła II

            Muzyka zdaje się być uniwersalnym, czytelnym dla wszystkich, najczulszym i najsubtelniejszym artystycznie medium mistyki. Żadna inna ze sztuk nie jest zdolna człowieka tak duchowo poruszyć, tak głęboko przeniknąć. Żadna nie potrafi tak sugestywnie uobecniać niewidzialnego w słyszalnym. Wierzenia, obrzędy i praktyki religijne. Transowe afrykańskie bębny i wirujące tybetańskie młynki modlitewne, wielogłosowe pieśni prawosławia czy magiczne wręcz skale judaizmu, melodyczne recytacje Koranu, a obok nich chorał gregoriański ze średniowiecznych katedr. To był i jest najważniejszy w dziejach ludzkości dźwiękowy komunikat wysyłany do Istoty Najwyższej – chcemy Cię nazwać, chcemy abyś nas usłyszał i wysłuchał.

            I o tym właśnie jest nasz Festiwal. O próbie opowiedzenia nowatorskim, momentami radykalnym językiem muzyki XXI wieku prawd odwiecznych. Odwołując się do żywotnego doświadczenia pierwotnego, do dźwięku, rytmu i żywiołów. I właśnie możliwość tego aktu transcendencji poprzez muzykę przyciąga wszystkich w niezauważalny, wręcz organiczny sposób.

            Artyści, których udało nam się zaprosić na Festiwal bezkompromisowo odkrywają niezwykłe światy wypełnione emocjami i autentyczną muzyczną magią. Nie stronią od eksperymentów i poszukiwań, ale zawsze potrafią w sobie tylko znany sposób dotrzeć do jądra muzycznej doskonałości.

To będzie niezwykły tydzień.
A jak zaczyna się Biblia? „Na początku było słowo”
A czym jest słowo, jeśli nie wibracją powietrza?
Dźwiękiem? Muzyką?

Miron Zajfert
Dyrektor artystyczny Festiwalu