Pokój jest nienamacalny, niewidoczny, zwykły. Brakuje mu siły wyrazu: strzelistości sztandarów, męczeńskich ofiar, wielkich zdobywców, spektakularnych bitew i epickich historii. Szczęśliwie dla nas, w dzisiejszej Polsce, pokój to wieczór z rodziną, spacer z psem, nowa książka, używana płyta z antykwariatu czy koncert. Pokój kreuje dobrą przestrzeń między ludźmi, tworzy więzi, pozwala na spotkanie – jak to w Asyżu w 1986 roku, pełne zrozumienia i zaciekawienia.

Ale pokój wymaga także refleksji i pracy, często ciężkiej. To, co codzienne, łatwo staje się przezroczyste, a sam pokój rozmienia się na drobne formy, które dopiero łącznie budują naszą rzeczywistość: zrozumienie drugiego, empatia, dostrzeżenie niezbywalnej godności, którą ma każdy. Warto zapytać, ile jest pokoju wśród nas?

Naszym festiwalem próbujemy uchwycić człowieka w jednym z najbardziej osobistych momentów życia – chwili poszukiwania sacrum, modlitwy, aktu proszenia, ale i zadawania pytań: od pierwotnych hebrajskich psalmów, przez „Płacz Madonny” Monteverdiego po „Wizje Amen” Oliviera Messiaena. W tym właśnie wyraża się idea festiwalu Muzyka Wiary Muzyka Pokoju. Szukamy nie tyle sacrum, co właśnie człowieka – z jego wrażliwością, emocjami i przede wszystkim, zdolnością budowania pokoju.

Michał Senk
Dyrektor Centrum Myśli Jana Pawła II

Kiedy późną jesienią ubiegłego roku zamykałem program tegorocznego Festiwalu, rzeczywistość jawiła się jako świat względnie uporządkowany, w którym spieramy się z Istotą Najwyższą co do wartości i języka, co do kolorów wiary i muzycznych brzmień, nieoczywistych i zjawiskowo intrygujących.

Tamtej jesieni, moja ulubiona pisarka i znajoma, Olga Tokarczuk, przypomniała nam o rzeczy fundamentalnej – o przestrzeni czułości, w której nasze doświadczenie, podróżując poprzez czas, trafia do tych, którzy się jeszcze nie narodzili, a którzy kiedyś sięgną po to, co stworzyliśmy, aby opowiedzieć o nas i o świecie.

Używając kodu muzyki próbowałem odczytać uniwersalną prawdę, odszukać klucz do opowieści i odpowiedzi na pytanie, jak rozmawiać z Bogiem. Czy językiem rozpaczającej pod krzyżem Matki z kanonicznego dzieła Monteverdiego, czy uniwersalną, ponadczasową ściągą „rozmówek z Bogiem na każdą okazję” – psalmami, a może niezwykłymi, zagłębionymi w magii średniowiecznego świata, mistycznymi pieśniami Hildegardy? Może językiem kompozytorów XX wieku, Oliviera Messiaena, Ole Schmidta czy Władysława Zołotriewa, do których sięgają Lutosławski Piano Duo czy Jarosław Bester.

A potem wszystko się rozkołysało. Stare słowa, nowe myśli i żal oraz epidemiczna ostrość patrzenia na nowe sytuacje.
Lament Madonny wpisał się w czas oczekiwania na karetkę pogotowia, a słowa Horacego nad ciałem Hamleta z utworu „Dobranoc” Mikołaja Góreckiego wybrzmiewają inaczej: jak subtelna droga odchodzenia, niczym rzeczywistość po odłączeniu respiratora. Nowe czasy, nowe sytuacje, nowa modlitwa.

Nasz Festiwal jest dziś inny, na pewno bardziej bezkompromisowy w swoim pandemicznym wyrazie, ale jesteśmy dla Was i z Wami.
Choć tylko w Internecie i na radiowej antenie, to dźwięki piękne, a muzyka cudowna, teraz tylko więcej w niej refleksji i zamyślenia nad czułością i materialną kruchością świata. Nade mną, nad Tobą, nad nami…

Miron Zajfert
Dyrektor Artystyczny Festiwalu

Organizator


Mecenat


Patroni medialni